Tygodnik Polityka 9 sierpnia 2011
Urszula Szyperska

Kondohotele coraz tańsze
Inwestycje na wakacje
W ubiegłym roku
Hiszpania była drugim, po Egipcie, krajem najczęściej odwiedzanym przez
polskich turystów.
Na kupca czeka w Hiszpanii
ponad milion domów i mieszkań zbudowanych w czasie inwestycyjnego boomu.
Hiszpania jest tradycyjnie wakacyjną mekką, cudzoziemcy wykupili tu
całe osiedla. – Anglicy mają swoje dzielnice na przykład w Cumbre del
Sol, ze sklepem obsługiwanym także przez Anglików. Nie znają ani słowa
po hiszpańsku, chociaż mieszkają tam od lat. Najdroższe nieruchomości
kupują teraz Rosjanie. Trzymają się razem, w Calpe na Costa Blanca
zbudowali cerkiew – opowiada Małgorzata Wargocka-Borska z Casa en Sol,
firmy pośredniczącej w zakupie nieruchomości w Hiszpanii. Dużo kupują
Niemcy, Szwedzi, a ostatnio także Polacy. Pośrednictwo w sprzedaży
mieszkań i domów wakacyjnych w Hiszpanii to biznes, którym zajmuje się
w Polsce kilkanaście firm.
229-metrowy nowy apartament w El Albir na Costa Blanca, luksusowo
wykończony, z pełnym wyposażeniem kuchni i dwóch łazienek, w budynku z
całodobową ochroną, klimatyzacją, basenem, w odległości ok. 100 m od
morza, można kupić za 295 tys. euro. W przeliczeniu na złote metr
kosztuje około 5 tys. Apartament sprzedaje bank, który przejął
nieruchomości zadłużonego dewelopera.
Bank chce na ogół tyle, ile deweloper jest mu winien. Podobnie jest z
mieszkaniami, których właściciele przestali spłacać kredyty: bank chce
tylko odzyskać swoje. W praktyce schodzi nawet poniżej zadłużenia
hipotecznego. Dlatego nieruchomości bankowe są zawsze sporo tańsze, niż
sprzedawane przez inwestorów i prywatnych właścicieli. Cena metra nie
przekracza czasem tysiąca euro. W dodatku na ich kupno można dostać
korzystny kredyt.
Po inwestycyjnym boomie
Wielka wyprzedaż skończy się
nieprędko: na kupca czeka w Hiszpanii ponad milion domów i mieszkań
zbudowanych w czasie inwestycyjnego boomu. Z tego znaczna część nad
morzem i w górach.
– Zakupy nieruchomości za granicą zaczęły rosnąć w drugiej połowie 2010 r.
Polacy znów szukają dla siebie
drugiego domu i coraz częściej decydują się na Hiszpanię. W tym roku
klienci nie pytają nas o Egipt, Tunezję i bardziej odległe kraje.
Interesują się tylko Europą – twierdzi Jacek Szyc, szef firmy Carisma,
sprzedającej zagraniczne nieruchomości wakacyjne. W ubiegłym roku
Hiszpania była drugim, po Egipcie, krajem najczęściej odwiedzanym przez
polskich turystów. Wiele wskazuje, że w tym roku nastąpi zamiana
miejsc. Trochę czasu upłynie, zanim egipskie kurorty odzyskają
popularność. Rewolucje najchętniej ogląda się w telewizji.
– Hiszpańskie nieruchomości kupowane są głównie na własny użytek –
twierdzi Małgorzata Wargocka-Borska – choć coraz częściej także na
wynajem. Klientka kupiła za naszym pośrednictwem pięć apartamentów,
których nawet nie obejrzała. Zdała się na nas. Zajmujemy się także ich
wynajmem.
Najczęściej przyjemne łączy się z pożytecznym: w drugim domu spędza się
urlopy, a przez resztę roku wynajmuje. Taka nieruchomość musi być
atrakcyjna, położona blisko morza i raczej nie kupi się jej za mniej
niż 100 tys. euro. Wydatek zwraca się średnio w ciągu 10 lat (według
szacunków Casa en Sol).
Dla amatorów zarabiania na wynajmie najbardziej kuszącą ofertę mają
pośrednicy sprzedaży nieruchomości na Florydzie. Dom, za który kilka
lat temu trzeba byłoby zapłacić 200 tys. dol., teraz kosztuje o połowę
taniej. Sprzedającymi są najczęściej banki albo firmy ściągające długi
właścicieli nieruchomości. – Ceny wynajmu niewiele spadły i 50 tys.
dol. wydane na kupno mieszkania nad Zatoką Meksykańską zwróci się już
po siedmiu latach – przekonuje Dominik Dymecki z Biura Nieruchomości
Floryda.
Jednocześnie uprzedza: – Osoba, która kupi taką nieruchomość, długo
będzie jej właścicielem. Na amerykańskim rynku nieruchomości, kolebce
światowego kryzysu, poprawy ciągle nie widać. Kupując dom lub
mieszkanie na Florydzie zamraża się pieniądze na wiele lat. Nie ma
także pewności, czy czynsze rzeczywiście pozostaną stabilne.
Amerykańska wyprzedaż przyciąga głównie zamożnych ludzi, którzy kupują
na Florydzie domy dla siebie: z własnym basenem, najczęściej blisko
plaży i pola golfowego. Takie są miejscowe standardy. Okazja, jaką jest
wielka wyprzedaż, zaczyna być doceniana. – Rocznie pośredniczymy w
kilkudziesięciu, a ostatnio kilkuset transakcjach kupna – twierdzi
Dominik Dymecki.
Pośrednicy prowadzą potencjalnego
kupca za rękę: organizują wyjazdy do upatrzonego kraju, oprowadzają po
domach, zapewniają tłumacza, załatwiają formalności, znajdują zarządców
nieruchomości albo zarządzają nimi sami. W Europie Polacy korzystają
często z pomocy miejscowych biur, zwłaszcza w krajach, które często
odwiedzają. W ubiegłym roku bardzo popularna była Chorwacja, trzecia w
rankingu turystycznych wyjazdów. Magnesem jest dalmatyńskie wybrzeże i
położone wzdłuż niego wyspy. Ale chorwackie nieruchomości staniały od
początku kryzysu tylko nieznacznie i są drogie. – Wiele osób pyta o ten
kraj, ale kupuje w Hiszpanii – mówi Jacek Szyc.
Tanio jest w Bułgarii. – Niewielkie mieszkanie nad morzem można tam
kupić za równowartość 100–150 tys. zł – twierdzi Bartosz Turek z firmy
Home Broker. Nadmorskie nieruchomości są tu o około 40 proc. tańsze niż
trzy lata temu. Analitycy Home Brokera zachwalają je już kolejny rok.
Bułgarią interesują się jednak niemal wyłącznie młodzi ludzie, dla
których jest to fajne, tanie miejsce wakacyjnych wyjazdów.
Nieruchomości tacy turyści nie kupują.
Świetnie ma się rynek austriacki: w porównaniu z 2007 r. ceny
nieruchomości wzrosły na nim o koło 20 proc. (według Home Brokera). W
Szwajcarii poszły w tym czasie w górę o 10 proc. Innych krajów Europy
kryzys nie oszczędził, ceny spadły wszędzie. Najlepsze domy trzymają
się jednak nieźle: polski klient Carismy kupił ostatnio rezydencję w
Toskanii za 2,2 mln euro. Dom ma 600 m kw., działka – 7 tys.
Bałtyk wysiada
Wybrzeże chłodnego Bałtyku wydaje się, w zestawieniu z południem
Europy, bez szans. Sezon trwa tutaj na ogół tylko sto dni. Tymczasem
deweloperzy zapowiadają trochę nowych inwestycji nad naszym morzem.
Firma Zdrojowa Invest ma zacząć w przyszłym roku budowę condohoteli w
kompleksie Baltic Park Molo w Świnoujściu. – W skład kompleksu, oprócz
600–700 apartamentów w systemie condo, wejdą: centrum handlowe i
rozrywkowe, aquapark, centrum sztuki, wielosalowe kino, sale
konferencyjne, w tym jedna na tysiąc osób. Na zakończenie inwestycji
powstanie molo – zapowiada Jan Wróblewski z zarządu Zdrojowej Invest.
Przy tylu atrakcjach sezon będzie trwał zapewne cały rok. Już dzisiaj
zresztą jest dłuższy niż w innych kurortach, bo Świnoujście jest dużym
ośrodkiem turystyki medycznej.
Apartamenty w condohotelach, w pełni wykończone, umeblowane, z
hotelowym wyposażeniem, mają przede wszystkim przynosić zysk.
Właściciele spędzają w nich na ogół jakiś czas, ale przez większość
roku zarządca condohotelu je wynajmuje. Deweloper często z góry
określa, jakiego zysku można oczekiwać kupując te apartamenty.
Condohotels Group, inwestor trzech hoteli zbudowanych w Ostródzie,
zapowiedział gwarantowaną wypłatę w pierwszym roku 7,5 proc.
zainwestowanego kapitału, w drugim – 8,5 proc., w trzecim – 9 proc.
Później wpływy z wynajmu mają być dzielone po połowie między
właścicieli apartamentów i zarządcę hotelu. Inni deweloperzy są
bardziej ostrożni. Jan Wróblewski przewiduje, że w condohotelach w
Świnoujściu stopa zwrotu kapitału wyniesie 5–7 proc.
Po dwóch latach zastoju rynek nieruchomości wakacyjnych zaczyna
odżywać. Znów są amatorzy kupowania apartamentów na etapie dziury w
ziemi. Inwestycje wakacyjne to w Polsce rynek niszowy: w ubiegłym roku
zakończono budowę zaledwie 2,5 tys. mieszkań i domów nad morzem, w
górach oraz na Warmii i Mazurach (według szacunków firmy doradczej
Reas). W tym roku ma być podobnie. Przy takiej skali konkurencja
deweloperom nie straszna. Niestety, przekłada się to na ceny, często
wyższe niż za granicą.
Archiwum:
23-05-2011, Rzeczpospolita, Hiszpania przyciąga inwestorow
CARISMA W TVNCNBC
17.01.2011 Rzeczpospolita - Wyspa na urlop, zamek na biznes
Na tropie słonecznych inwestycji
Na inwestorów czekają tanie hiszpańskie apatamenty-Rzeczpospolita 04-01-2010
Carisma w TVN CNCBC
BIZNES
Nieruchomość za granicą – inwestycja i pomysł na
życie. Wywiad z właścicielem firmy Carisma.
Carisma co roku znajduje chętnych na 100 luksusowych
domów i apartamentów
M3 na
riwierze - Tygodnik Wprost. Nr 1137
Słońce z zyskiem. Dziennik Gazeta Prawna
nr.149
Chętni na domy w ciepłym
kraju. Rzeczpospolita 11.12.2007